Kolejne Batizado i Troca de Corda za nami. Niesamowita energia, dużo zaskakujących zwrotów akcji, zmagań z samym sobą, wspaniałe warsztaty. No i nowe stopnie, nowe sznury, piekne przeżycia i megapozytywna energia, która aż ciekła po ścianach
A było tak…
Wszystko zaczęło się od warsztatów. Niepewni co nas czeka, czego oczekiwać po Mestre, jakie będą te warsztaty, jaka będzie roda nazajutrz zebraliśmy się w szkole przy Sobieskiego zupełnie tak jakby miał się za chwilę zacząć zwykły trening. Ta śmieszna niepewność sprawiła że dosłownie wszyscy skłębili się w jednym końcu sali, przekonani że przemieszczenie się trochę bliżej w kierunku przygotowującego się do treningu Mestre Bamby nie będzie najlepszym pomysłem. Zupełnie niepotrzebnie, bo pełen dostojnego spokoju i niesamowitej charyzmy przywitał nas, rozpoczynając nasz pierwszy tak duży i najważniejszy w roku event jakim niewątpliwie jest Batizado i Troca de corda. Pełen ciekawości co się pozmieniało w tych, których widział rok temu, jaki jest ich postęp i jak radzą sobie, jacy są ci, których dopiero pozna- rozpoczął pierwszy dzień warsztatów.
Było dużo opowieści czym tak naprawdę jest capoeira. Już sam trening był złożony z dwóch części o których Mestre bardzo dużo mówił- Capoeira to zarówno walka, jak również sztuka. Naszym zadaniem jest tak grać capoeirę żeby łączyć te dwie dziedziny. Capoeira łączy w sobie jednak znacznie więcej niż widać na pierwszy rzut oka- to nie tylko rodzaj aktywności fizycznej, trening, który można uprawiać, sport. Capoeira to też rehabilitacja, fizykoterapia, taniec, muzyka, psychoterapia, resocjalizacja, także okazja do poznania nowych ludzi, zawiązania przyjaźni, to także wspólne imprezy, wyjścia, to okazja do pracy nad sobą – psychicznie i fizycznie i wiele wiele innych. Dużo opowiadał też o roli capoeira w resocjalizacji w salwadorskim więzienu, w którym pracuje.
Po treningu przeplatanym opowieściami Mestre i wskazówkami jak powinniśmy ćwiczyć, jakie podejście nam pomoże w dążeniu do ideału w capo Mestre zmienił apelido osobom, które już od dłuższego czasu ćwiczą. Muszę przyznać że to był bardzo wzruszający moment. A to był dopiero początek… Cali szczęśliwi, pełni NIESAMOWITEJ, pozytywnej, megaenergetyzującej energii rozeszliśmy się do domów, żeby następnego dnia wrócić na właściwy event. Roda batizado i troca de corda.
Imprezę uświetnili goście z zaprzyjaźnionej grupy Capoeira z Przasnysza, a także prowadzący zajęcia z warszawskiej grupy Beribazu – Contramestre Aldo i Monitor Kamil.
W rytmie Capoeira Regional rozpoczęła się część Batizado. Osoby które ćwiczyły już około rok po kolei pokazywały czego się przez ten czas nauczyły grając capoeirę z Brazylijczykami. W trakcie roda Mestre bacznie obserwował sposób gry, podejście do treningu wszystkich nowych capoeiristas i pod koniec dnia nadał im apelido. Gratulujemy wszystkim Verde Claro ich pierwszego, w pełni zasłużonego sznura!
Później przyszedł czas na Troca de Corda czyli zmianę sznurów – już w rytmie Capoeira.
<<Tu się nie rozpisuję bo niebawem pojawi się filmik – to więcej niż tysiąc słów
>>
W pełni szczęśliwi i zmęczeni po zmaganiach z samym sobą- z nowymi sznurami rozpoczęliśmy pierwszą roda aberta na zakończenie całego eventu, po czym jeszcze pełni pozytywnych emocji przenieśliśmy się do Browar de Brasil, gdzie smakując brazylijskich potraw już wspominaliśmy batizadowe wydarzenia.
W tym miejscu chielibyśmy serdecznie podziękować Contrameste Aldo, Monitor Kamilowi z grupy Beribazu oraz naszym wspaniałym gościom z Przasnysza za obecność, wsparcie, rodę i wszystkie wspólne przeżycia, a także osobom, które przyszły obejrzeć event i potowarzyszyć nam w tym ważnym momencie.
Zapraszamy na kolejny event!
Salve capoeira!